Aktualności Parafia - aktualności Niedziela o Synu marnotrawnym

Niedziela o Synu marnotrawnym

Newsy - Parafia - aktualności

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

b_200_150_16777215_0___images_stories_chirotonia2017_do_netu.jpgPodczas niedzielnej Boskiej Liturgii Jego Ekscelencja Warsonofiusz wygłosił kazanie na temat fragmentu przeczytanej Ewangelii. Mnie osobiście wzruszyła w tym kazaniu historia zbłąkanego syna. Może dlatego, że dotyczyła młodego człowieka, żyjącego w XX wieku w Niemczech. Może zacytuję Władykę:

"Rodzice, którzy byli bardzo bogaci, mieli syna. Mieli samochody i korzystali z innych udogodnień tego świata. Przyszedł jednak moment, gdy syn ich znieważa: odchodzi od nich i zaczyna żyć z kobietą. Dopóki oczywiście ma pieniądze, ma też kolegów, koleżanki, żyje w grzechu i w pewnym momencie trafia do więzienia. Przez długi czas jest w tym więzieniu. Kiedy kończy odbywać swoją karę, chce powrócić: tylko nie ma gdzie wrócić! Nie ma do czego wrócić! Rodzice się go wyrzekli. Mieszka na dworcu, żywi się tym, co ludzie wyrzucą do śmietnika, jakieś przypalone hamburgery, niedojedzone kiełbaski - żywił się tym, co ludzie wyrzucają. W pewnym momencie dzwoni do rodziców i mówi, że jest taka sytuacja, "chciałem Was przeprosić za to, co zrobiłem i jakoś wrócić do normalnego życia". Mówi tak do rodziców, którzy się go wyrzekli. Jego ojciec mówi mu tak: "jak będziesz przejeżdżał koło naszego domu, to jak zobaczysz w oknie białą wstążkę, to znaczy, że my cię przyjmujemy, że my ci przebaczamy. Ale jeśli tej białej wstążki nie zobaczysz w oknie, to nie śmiej nawet wejść do naszego domu". Będąc w  sytuacji tragicznej rozpaczy, wsiada do jakiegoś pojazdu, samochodu czy autobusu i przejeżdża koło ich domu, i widzi, że białe wstążki są we wszystkich oknach. Białe wstążki są na drzewach. To oznaczało, że rodzice w swym miłosierdziu przebaczyli mu jego straszne odstępstwo".

Czyż to nie jest piękna historia? Władyka zaznaczył na początku, że nie wie, czy jest prawdziwa. To nie ma znaczenia: tak jak w cerkwi są ludzie, którzy się modlą i ludzie, którzy chcą się tylko pokazać (tak jak celnik i faryzeusz), tak na świecie pełno jest dzieci, którzy buntują się przeciwko swoim rodzicom i chcą chodzić własnymi drogami. Drodzy Rodzice! Pozwólcie im na to! Tylko nie przestawajcie się za nich modlić, bo jak i my kiedyś w młodości, tak i oni muszą popełnić swoje błędy. Modlitwa rodziców może zdziałać cuda.