Aktualności Parafia - aktualności O stawaniu na kolana w cerkwi w niedzielę.

O stawaniu na kolana w cerkwi w niedzielę.

Newsy - Parafia - aktualności

Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

b_200_150_16777215_0___images_stories_woskres.jpgNiedawno jeden z wiernych zapytał mnie: "Jak to jest z tym stawaniem na kolanach podczas niedzielnego nabożeństwa? Kiedyś - mówi - stawało się na kolanach w czasie czytania Ewangelii, na początku chieruwimskiej i na Otcze nasz. Teraz mówią, że nie wolno. To jak jest naprawdę?"


Sam pamiętam z moich dziecięcych lat, że tak właśnie było. Stawali na kolana wszyscy w tych właśnie momentach. Nikogo to nie dziwiło i wydawało się być czymś naturalnym. Później młodsi duchowni powoli zaczęli uczyć, że to nie tak. Pamiętam nocne spotkania z o. Gabrielem podczas pielgrzymki na Grabarkę. Spotkania te odbywały się zawsze w cerkwi, w której pielgrzymi się właśnie zatrzymywali. Około godziny po zakwaterowaniu rozpoczynała się zbiórka w cerkwi, gdzie pielgrzymi zadawali pytania, a duchowny odpowiadał. Przeciągały się nawet do godziny drugiej w nocy.

Właśnie wtedy po raz pierwszy usłyszałem o zakazie stawania na kolana w niedzielę. Żeby jednak nie powoływać się na autorytet duchownego (bo może się mylić), sięgnąłem po "Kanony Kościoła Prawosławnego" w przekładzie polskim ks. dr Aleksego Znoski.
Tam znalazłem Kanony Pierwszego Soboru Powszechnego, który obradował w Nicei w roku 325, a więc zaledwie kilka lat po zalegalizowaniu chrześcijaństwa w państwie rzymskim (Edykt Mediolański św. Konstantyna z 313 r.).

Kanon 20 tegoż soboru mówi: "Ponieważ znajdują się tacy, co w dniu Pańskim i w dniach Zesłania Ducha Świętego zginają kolana, Święty Sobór postanawia, celem zaprowadzenia we wszystkich eparchiach powszechnej zasady, że wszyscy powinni zanosić do Boga modły w pozycji stojącej". Dzień Pański to oczywiście niedziela. Przekaz wydaje się w miarę jasny. Żeby jednak rozwiać jakiekolwiek wątpliwości, zacytuję jeszcze kanon 90 Piąto-szóstego Soboru Powszechnego (tzw. Trullański) z roku 691-692: "Bogonośni nasi Ojcowie kanonicznie nakazali nam, abyśmy, dla chwały zmartwychwstania Chrystusa, nie klękali w niedzielne dni. Dlatego, aby nie pozostawać w niewiedzy, jak należy to zachowywać, wiernym wyraźnie zalecamy, aby w sobotę, zgodnie z przyjętym zwyczajem, po wieczornym wejściu duchowieństwa do prezbiterium, nikt nie klękał do wieczora dnia niedzielnego, w czasie którego, po wejściu, w momencie czytania modlitw przy jaśniejących światłach, znowuż klękamy i w ten sposób zasyłamy modlitwy do Boga. Albowiem noc po sobocie za poprzedniczkę zmartwychwstania Zbawiciela naszego uważając, od tej chwili w duchu śpiewamy pieśń i święto z ciemności w światłość przenosząc, przez całą noc i dzień uroczyście świętujemy zmartwychwstanie".

Bardzo czytelnie ukazany właściwy moment. Kiedy śpiewa się hymn "Swietie tichij" (Światłości cicha), duchowni wchodzą do ołtarza i wznoszony jest po zakończeniu hymnu "prokimien", to od tego momentu następuje następny dzień. Łatwo to zauważyć w niedziele Wielkiego Postu, gdzie do prokimna śpiewa się "Hospodi pomiłuj" na melodię zwykłą (jak przez cały rok), a po nim już melodię wielkopostną. To oznacza, że zaczął się poniedziałek, kolejny dzień Wielkiego Postu.

Ponadto, przed czytaniem Ewangelii duchowny wypowiada słowa: "Premudrost' prosti", co dokładnie oznacza "Oto Mądrość, stańmy prosto".

Czy może być coś niejasnego w takim przedstawieniu problemu?

ks. Janusz Awksietijuk